Wywiad miesiąca- Rafał „LIPEK” Lipiński

Zapraszam na wywiad Rafałem „Lipkiem” Lipińskim – Mistrzem Świata we wsadach do kosza, który zrobiliśmy przy okazji naszego pokazu w Bochni. Nagraliśmy go, niestety powody techniczne uniemożliwiają nam wrzucenie filmiku, stąd zachęcam tym razem do lektury:)

Nad jaką paczką teraz pracujesz?

Pracuję nad 360 pod obiema nogami.

Jaki jest Twój wsad –marzenie?

Nie mam czegoś takiego jak wsad- marzenie, po kolei staram się stawiać poprzeczkę coraz wyżej i osiągać kolejne poziomy.

Ile skaczesz z miejsca, a ile z rozbiegu?

Nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie, ponieważ nigdy sobie nie mierzyłem wyskoku, aczkolwiek system nike + zarejestrował moja paczkę na wysokości 126 cm, nie wiem czy to prawda czy nie, aczkolwiek przy dobrym skoku potrafię wznieść prawie całą głowę ponad obręcz, czyli jest w granicach 125-130cm, a z miejsca naprawdę trudno mi powiedzieć.

Jak wygląda Twój trening?

Co kilka miesięcy zmieniam koncepcję , ale przede wszystkim nie skupiam się wyłącznie na treningu wsadów, staram się być kompletnym koszykarzem, także trenuję każdy aspekt gry, dlatego dużo czasu poświęcam oczywiście na wyskok, dynamikę, szybkość, ale również na technikę i fundamenty oraz wzmacniam się siłowo. Bardzo chciałbym Wam przedstawić jak to wygląda i spiąć to w jedną klamrę, dlatego chciałbym przygotować dla Was program treningowy, pracuje nad tym obecnie, mam nadzieję, że niebawem dojdzie to do skutku, żeby całą moją wiedzę wynikającą ze zdobytych doświadczeń i rad wielu ludzi, móc przekazać.

Kiedy pierwszy raz wsadziłeś piłkę do kosza?

Miałem 16 lat, pamiętam to jak dziś, na treningu drużyny, chłopaki niżsi ode mnie wsadzali, głównie dlatego, że potrafili chwycić piłkę w jedną dłoń , a ja zawsze miałem małe dłonie a matka natura jeszcze obdarzyła mnie krzywymi palcami ( na dowód zdjęcie przy wpisie:), dlatego miałem z tym problem, ale zawziąłem się i w końcu się udało.

Najlepsze buty do grania?

Zdecydowanie K1X Anti Gravity, są bardzo wygodne, dobrze się trzymają powierzchni zarówno na dworze jak i na hali no i fajnie wyglądają , są przeróżne wersje kolorystyczne.

Najlepszy Dunk Contest jaki kiedykolwiek widziałeś?

Trudno określić, każdy Contest ma w sobie coś innego, dużo zależy od atmosfery, formy gracza i sposobu sędziowania, duży potencjał miał konkurs w Philadelphi w zeszłym roku, w którym miałem okazję uczestniczyć, ale przez sędziowanie mogę go nazwać dużą klapą. Najlepszy trudno mi wybrać, bo każdy wiąże się z nowym doświadczeniem, wspomnieniami i przeżyciami. Mam nadzieję, że ten najlepszy jest ciągle przede mną.

Jakie było Twoje marzenie z dzieciństwa?

Zdecydowanie bycie graczem NBA! Od samego początku szedłem swoja pasją, Mimo przeciwności losu i przeszkód, które napotykałem, staram się wytrwać w tym marzeniu, bo nie mogę powiedzieć, że nie mam takich marzeń, bo marzyć każdy może, bez względu w jakiej jest pozycji, aczkolwiek z biegiem lat doszły do tego inne marzenia, niektóre z nich właśnie się spełniają.

Jak się trzymają Twoje kolana?

Dziękuję za troskę:) Wiecie w kolana, kostki, biodra dostałem mocno podczas skakania, kolana mają swoje lepsze i gorsze dni, póki co jest teraz lepszy okres, aczkolwiek mam przeszłość związana z nimi, całe szczęście zostawiłem to już za sobą, teraz mam nadzieję, że to się nie powtórzy, oczywiście dbam o swoje kolana i wszystkie stawy, stosuję różne techniki manualne i terapeutyczne, żeby po prostu tych kontuzji nie mieć.

Jak poprawiasz koordynacje ruchową?

Szczerze? Na dance florze:) Nie no tak poważnie taniec bardzo poprawia koordynacje ruchową, w gimnazjum i w liceum bawiłem się w taniec hip hop , co wpłynęło na moją gibkość oprócz tego granie w koszykówkę. Dużo jest dunkerów, którzy potrafią wsadzać a nie potrafią grać w koszykówkę i to widać na pierwszy rzut oka.

Najbardziej bolesny wsad?

Pamiętam dokładnie taki wsad, na pokazie nie kojarzę dokładnie w jakim mieście, ale wiem, że w Wielkopolsce, to był pokaz na betonie, próbowałem zrobić młynek kończąc go łokciem i niestety obręcz była tak twarda, że nie ugięła się ani centymetr, nie dość, że poobijałem przedramię, to jeszcze spadłem z wysokości kosza na plecy i straciłem oddech, wszyscy w tym momencie zamarli, na szczęście nic poważnego się nie stało, tzn mam pękniętą chrząstkę w nadgarstku od tego czasu, ale nie skończyło się to złamaniem tylko mocnym obiciem.

 
 

Zapraszam na fan page Lipka. dzięki któremu będziecie na bieżąco z paczkami i osiągnięciami Lipka!

Zostaw komentarz